Często spotykam się z Waszą opinią „po co jeść grzyby, przecież są bezwartościowe”…
Nic bardziej mylnego!
- są niskokaloryczne, więc nie musimy ograniczać ich ilości w posiłku
- w większości ok. (75-90%) składa się z wody, ALE
- ich Sucha Masa zawiera głównie białko (największą zawartość mają borowiki) , dlatego grzyby nazywane są często „leśnym mięsem”- jak widać nie bez powodu:)Ponadto jest lepiej przyswajalne i trawione od białka pochodzącego z warzyw korzennych.
- zawiera witaminę A, B1, B2, B3, B5, a nawet D (dokładnie D2)
- są źródłem silnych przeciwutleniaczy
- są źródłem składników mineralnych takich jak potas, fosfor, wapń, magnez
- boczniaki dodatkowo zawierają odpowiednią ilość miedzi
- uważane są za naturalny antybiotyk- wykazują działanie przeciwgrzybiczne i przeciwbakteryjne
- Substancje o działaniu hipoglikemicznym, czyli obniżającym poziom glukozy we krwi
- W ścianach komórkowych grzybów zawarte są polisacharydy, a szczególnie beta-glukany, których działanie polega na właściwościach immunostymulujących i przeciwnowotworowych.
Co prawda nie powinno się ich łączyć w jednym posiłku z warzywami strączkowymi i surowym ogórkiem- taki zestaw może powodować uczucie ciężkości, wzdęcia lub gazy. Polecam dodawać zioła, które przyśpieszają trawienie takie jak majeranek, tymianek podczas przygotowywania posiłku.
Grzyby możemy suszyć, gotować, dusić, marynować. Także do wyboru, do koloru!
Dziś trochę teorii, a później będzie propozycja przepisu:)
Należy pamiętać, że grzyby zalecane są przede wszystkim osobom zdrowym. U dzieci, osób starszych i chorujących na niektóre schorzenia przewodu pokarmowego należy je ograniczyć lub całkowicie wyeliminować je z diety (kwestia indywidualna-zależna od wieku i stanu zdrowia).